Czytaj więcej...

Jest rok 1983. Polskę obiega informacja o cudzie, który wydarzył się w jednym z dolnośląskich miasteczek. Na jednej z oławskich działek ukazuje się Maryja, a wizjonerem, który doświadcza tego objawienia, jest Henryk Hausner – rencista z Oławy. Wieść o tym wydarzeniu szybko dociera do mieszkańców, a także pobliskich parafii. Do Oławy zaczynają przybywać pielgrzymi z okolicznych wiosek i miast, a miejscem ich zgromadzeń staje się jedna z altanek, nad którą miała się ukazać Matka Boża. Henryk Hausner nie jest już zwykłym człowiekiem – dla jednych staje się prorokiem i mistykiem, dla innych zaś szaleńcem i oszustem.

Czytaj więcej...

Nie da się tego inaczej określić – "Śmiech i śmierć" Adriana Tomine’a to komiks absolutnie wyjątkowy. Dzieło amerykańskiego autora o japońskich korzeniach, znanego z okładek i ilustracji magazynu "New Yorker", wymyka się oczekiwaniom czytelników na wielu poziomach. Nawet struktura całości jest dość nietypowa – to nie tradycyjna powieść graficzna, ale coś w rodzaju komiksowego zbioru opowiadań. To zestaw sześciu niepowiązanych ze sobą historii, z których każda jest zupełnie inna nie tylko ze względu na treść, ale także formę. W swoich subtelnych obyczajowych nowelkach Adrian Tomine wykorzystuje niemal wszystkie możliwości komiksowego medium, perfekcyjnie dobierając narracyjne i wizualne środki do rodzaju opowiadanej historii.

Czytaj więcej...

Jakie jest przeciętne pojęcie Europejczyka o Holandii? Dla jednych to Amsterdam, rowery, wiatraki, piłka nożna, kanały i ser żółty. Dla innych jeszcze legalne prostytucja i marihuana. Podobnie było z autorem udanej publikacji o Niderlandach - "Skąd się biorą Holendrzy?" Brytyjczyk Ben Coates trafia do Rotterdamu, podejmuje pracę i... zostaje na dłużej. Poznaje ten dziwny kraj podróżując pociągiem, samochodem, promem i statkiem. Nie z przymusu, a z czystej przyjemności poznaje geografię i niezwykle burzliwą historię Holandii. Tłumaczy różnice między katolickim południem a protestancką północą, pokazuje, jak ważna dla Holendrów jest rodzina, a młodzi ludzie bez kompleksów rezygnują z mega imprezy w piątek na rzecz obiadu z mamą! Coates lekkim piórem wyjaśnia zawiłe historyczne układy między europejskimi krajami na przestrzeni wieków i dynamiczny rozwój holenderskich szlaków handlowych w XVII wieku.

Czytaj więcej...

"Jeśli to czytacie, to znaczy, że nie żyję. Ktoś prześladuje mnie od trzech miesięcy i jeśli nie żyję, nie był to wypadek". Anna Willis bohaterka powieści C. L. Taylor pod tytułem "Teraz zaśniesz" bierze udział w tragicznym w skutkach wypadku. Jest to dla niej traumatyczne przeżycie, bo ginie jej dwóch kolegów z pracy, a trzeci spędzi resztę swojego życia na wózku inwalidzkim. Anna po wszystkim bardzo szybko wraca do zdrowia. Czuje się jednak winna, bo to ona siedziała za kierownicą samochodu. Dręczona wyrzutami sumienia nie może spać. Ucieczką od tego wszystkiego okazuje się wyjazd na mała szkocką wyspę Rum i praca w hotelu. Mogłoby się wydawać, że od tej chwili wszystko w jej życiu powoli zacznie wracać do normy. Jednak po przyjeździe gości do hotelu, Annie zaczynają przytrafiać się dziwne rzeczy.

Czytaj więcej...

Gdy z ciekawości sprawdzimy ranking na najszczęśliwsze państwa na świecie, to okaże się, że kraje skandynawskie wiodą w nim prym. To sprawia, że zastanawiamy się, gdzie tkwi ich sekret. Zwłaszcza, gdy coraz częściej w mediach możemy przeczytać o "skandynawskim stylu życia". Próbą rozwikłania tej tajemnicy może być książka "Lagom. Szwedzka sztuka życia", której autorką jest Linnea Dunne. Powyższy poradnik w bardzo przystępny oraz skrótowy sposób próbuje wyjaśnić polskim czytelnikom podstawowe zasady życia w stylu Lagom, czyli "nie za dużo, nie za mało, w sam raz".

Czytaj więcej...

Najnowsza książka Mariusza Szczygła to zbiór historii, których motywem przewodnim jest poczucie braku i nieobecności - czyli tytułowe „Nie ma”. W kilkunastu opowieściach autor próbuje pokazać, że choć bardzo często doświadczamy straty i pustki, to w wielu przypadkach istnieje coś, czym możemy ją zapełnić. U Szczygła „nieobecność” nie jest utożsamiana jedynie ze stratą bliskiej osoby, ale przede wszystkim z „brakiem” w sferze uczuć, emocji, sytuacji – wydawać by się mogło zupełnie zaskakujących elementów.