czasem

Nowy rok, nowa ja... Dzisiaj mam dla Was książkę, którą możemy potraktować jako poradnik, ale niezbyt dosłownie. "Czasem święta, czasem ladacznica" autorstwa dwóch psychologów – Jacka Masłowskiego i Joanny Drosio-Czaplińskiej, skupia się przede wszystkim na kobietach, na ich potrzebach albo braku tych potrzeb, na wyborach takich a nie innych mężczyzn, na tym, jak postrzegane są przez społeczeństwo, a jak postrzegają same siebie. Pomimo poruszania czasem ciężkich tematów, takich jak nieśmiertelny już mit Matki-Polki czy rola rodziny w ciągle zmieniającym się społeczeństwie, to książka, którą czyta się szybko i lekko.

mikrotykiKażdy z nas zachowuje w pamięci wspomnienia z przeszłości, pielęgnując te najcenniejsze, a spychając do podświadomości traumy i lęki. To sposób na radzenie sobie z życiem, które nie zawsze jest nieustannym pasmem sukcesów. Zbiór opowiadań "Mikrotyki" autorstwa wokalisty i muzyka Pawła Sołtysa, znanego również jako Pablopavo, to strzępki takich właśnie wspomnień. Migawki obrazów, wyrwanych z kontekstu historii, które splatają ze sobą przeszłość i teraźniejszość, ludzi i miejsca. Sołtys staje się swoistego rodzaju miejskim gawędziarzem, opowiada o mieszkańcach różnych dzielnic Warszawy, którzy lepiej lub gorzej radzą sobie z otaczającą rzeczywistością.

encykl1

„Encyklopedia Wczesnej Ziemi”, debiutancki komiks Isabel Greenberg, to bezpretensjonalny hołd dla sztuki opowiadania historii. Wszyscy bohaterowie, których spotykamy w kadrach Greenberg, snują jakieś opowieści. Większość dla czystej przyjemności przekazywania satysfakcjonującej historii, inni, żeby głosić swoją wielkość i osiągnięcia, a jeszcze inni – żeby przeżyć czy oszukać swoich wrogów. Autorka nie ma wątpliwości, że opowieść ma ogromną moc – przekraczania granic, rozwijania empatii, a nawet zmiany świata. W „Encyklopedii Wczesnej Ziemi” Isabel Greenberg remiksuje i reinterpretuje szereg znanych mitów (greckich, nordyckich, chrześcijańskich, bliskowschodnich) w taki sposób, że jednocześnie rozpoznajemy pewne oczywiste elementy, ale kierunek, w którym podążają kolejne historie, prawie zawsze przynosi jakąś niespodziankę.

katrina120-letni Jakub wyjeżdża w podróż życia do wymarzonych Stanów Zjednoczonych w ramach Work & Travel. Marzy o Nowym Jorku, chce poznać fajną dziewczynę i zarobić trochę dolarów. Zamiast do Wielkiego Jabłka trafia do Nowego Orleanu, gdzie wraz z innymi Polakami zaczyna pracę w parku rozrywki Six Flags. Jego zainteresowanie wzbudza też od razu jedna z pracujących w parku dziewczyn, Sylwia. Wakacyjny wyjazd bywa czasem studenckich imprez, wypadów na miasto i nowych znajomości. Kuba ma w końcu dziewczynę, ale poznaje też blaski i cienie życia w kraju za wielką wodą. Studencką codzienność przerywa wiadomość, że do Nowego Orleanu zbliża się jeden z najsilniejszych w historii huraganów.

znikajaca

Julia Phillips autorka książki "Znikająca ziemia" spędziła wiele miesięcy na Kamczatce. Poznała zwyczaje, tradycje i historie ludzi żyjących w tej odciętej od świata, pokrytej górami i wulkanami krainie. Kamczatka i zwykłe problemy mieszkających tam kobiet skłoniły ją do napisania powieści. Każdy rozdział książki opowiada inną historię. Powieść rozpoczyna się 4 sierpnia, kiedy to córki Mariny Gołosowskiej - jedenastoletnia Alona i ośmioletnia Sofia - zniknęły bez śladu. Nikt nie potrafił wyjaśnić, co się z nimi stało. Może zostały porwane, może zamordowane, może utonęły. Oprócz wątku tragedii Mariny, poznajemy historie różnych kobiet, ich małe lub większe problemy.

drabina

Każdy z nas ma swoje marzenia. Jedne z czasem udaje się nam zrealizować, inne, zweryfikowane przez rzeczywistość, pozostają tylko w sferze wyobraźni. Maurice Swift, bohater powieści Johna Boyne'a "Drabina do nieba", miał jedno marzenie - chciał być pisarzem. Z wytrwałością, ciężką pracą, znajomością literatury i z doskonałym warsztatem wydawać by się mogło, że nic nie stanowi przeszkody, by zrealizować to marzenie. Jednak okazało się, że bez wyobraźni i talentu nawet najlepiej przygotowana osoba nie jest w stanie napisać czegoś, co zapewniłoby mu sławę i rozpoznawalność. Ale dla naszego głównego bohatera te braki nie stanowiły najmniejszego problemu...