przełęcz diatlowa

W 1959 roku, w czasie wyprawy w górach północnego Uralu, w niewyjaśnionych okolicznościach ginie grupa dziewięciorga młodych studentów. 40 lat później, w 1999 roku pewną kobietę od tygodni prześladuje ten sam sen – ogromne zaspy śnieżne, czarne świerki, powykrzywiane brzozy i odgłos cichego oddechu zamarzającego człowieka. Te dwa zdarzenia łączy jedna osoba - główna bohaterka powieści Anny Matwiejewej „Przełęcz Diatłowa: tajemnica dziewięciorga”, która próbuje rozwikłać, co przytrafiło się tragicznie zmarłym turystom.

koniec świata

Najtrudniej jest, kiedy najprostsze czynności uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Sama myśl o opuszczeniu mieszkania sprawia, że oddech przyspiesza, a dłonie zaczynają się pocić. Jeśli akurat jest się w lepszej formie, można wyjść na spacer, spotkać się ze znajomymi, ale pod żadnym pozorem nie wolno tracić czujności! Atak nadchodzi nagle i bez ostrzeżenia. Obezwładnia ciało i umysł. Człowiek osuwa się w nicość, czując, że umiera. Alicja jest kobietą w średnim wieku. Z pozoru jej życie jest całkiem zwyczajne, niektórzy mogą jej nawet zazdrościć. Praca dziennikarki, własne mieszkanie, przystojny mąż robiący karierę w zagranicznej korporacji. Jednak jak cieszyć się z życia, kiedy każdy dzień jest walką o przetrwanie?

czarny lampart

"Czarny Lampart, Czerwony Wilk" Marlona Jamesa to na pierwszy rzut oka klasyczna powieść fantasy. Zawiązanie fabuły jest proste – główny bohater, Tropiciel, dołącza do drużyny najemników, która udaje się w niebezpieczną i daleką wyprawę, żeby odnaleźć zaginionego chłopca. Są tutaj oczywiście fantastyczne krainy i królestwa, liczne krwawe walki, tajemna magia oraz odrażające potwory. Jednak dla Marlona Jamesa gatunkowe ramy i struktura to tylko punkt wyjścia do czegoś bardziej interesującego. Autor przez kilka lat zgłębiał afrykańskie mity i opowieści, konstruując na ich podstawie swój świat i bohaterów. Dzięki temu w wielu fragmentach, po których można by oczekiwać stereotypów czy przewidywalnych rozwiązań, James potrafi zupełnie zaskoczyć czytelnika.

ok amen

Kilka ulic od centrum Nowego Jorku świat jakby się zatrzymał... Tak wygląda Williamsburg, dzielnica ultraortodoksyjnych Żydów w oczach szwedzkiej dziennikarki Niny Solomin. Mężczyźni w czarnych płaszczach, z pejsami i długimi brodami, kobiety w długich do łydki spódnicach, bez dekoltów i w perukach lub chustkach. W reportażu "OK, amen. Miłość i nienawiść w świecie nowojorskich chasydów", Solomin żyje obok nich, przygląda im się z ciekawością, popełnia mnóstwo błędów podczas spotkań i rozmów, ale w końcu udaje jej się poznać kilka chasydzkich rodzin.

wyborny trup

Już na wstępie recenzji "Wybornego trupa" autorstwa Agustiny Bazterriki chciałbym przestrzec przed tą pozycją co wrażliwsze osoby. Dystopijna rzeczywistość opisana przez argentyńską pisarkę u niejednego czytelnika wywoła z pewnością uczucie silnego dyskomfortu. Bazterrica przedstawia nam postpandemiczny świat, w którym motywowani strachem przed wirusem ludzie wybili niemal wszystkie zwierzęta. Jednak to nie ta krwawa masakra jest najbardziej przerażająca. W jej następstwie bowiem ludzkość pozbawiona zwierzęcego mięsa znormalizowała... kanibalizm. Powieść Argentynki nie epatuje jednak przemocą rodem z literatury postapokaliptycznej. Za tą brutalną wizją kryją się celne obserwacje autorki dotyczące konsumpcjonizmu, różnic klasowych i języka wykluczenia.

psychoterapeutka

Sara, bohaterka powieści "Psychoterapeutka" Helene Flood, prowadzi w domu gabinet psychoterapii dla trudnej młodzieży. Kobieta tworzy z mężem Sigurdem z pozoru udane małżeństwo. Ma jednak mężowi za złe, że ten za mało czasu poświęca na remont ich domu, a mąż z kolei uważa, że Sara ma za mało pacjentów i ciągle brakuje im pieniędzy. Pewnego dnia mężczyzna wyjeżdża z kolegami na weekend. Kobieta jak zwykle przyjmuje kilku pacjentów, odbiera również wiadomość od męża, że dotarł już na miejsce. Cały czas jednak jest czymś zaniepokojona. Wieczorem do Sary dzwonią koledzy męża. Sigurd nie pojawił się na spotkaniu i nie odbiera telefonów. Teraz kobieta już wie, że przeczucie jej nie myliło. Sara na początku czuje złość, która z czasem przeradza się w strach o męża. Wkrótce w jej domu zjawia się policja z wiadomością, że Sigurd został zamordowany.