czarne

Dzisiaj chcielibyśmy Wam polecić książkę Anny Kańtoch "Czarne", której akcja rozgrywa się w trzech płaszczyznach czasowych: w 1893, 1914 i 1935 roku. Główną bohaterką, a zarazem narratorką powieści jest bezimienna kobieta, którą poznajemy w trakcie pobytu w sanatorium dla nerwowo chorych. Tytułowe Czarne to miejscowość, do której jako dziecko przyjeżdżała każdego roku razem z rodzicami i braćmi. Letnisko kojarzy jej się z beztroskim dzieciństwem i tylko ten czas wydaje się mieć dla niej znaczenie. Czarne to również miejsce zbrodni – pewnego upalnego lata zamordowano tam Jadwigę Rathe, warszawską aktorkę, która spędzała urlop razem z rodziną narratorki.

Po tych wydarzeniach bohaterka nie potrafi się odnaleźć w rzeczywistości oraz jednoznacznie określić swojej tożsamości. Czuje, że jest związana z Jadwigą jakąś niewidzialną nicią, która splotła ich losy. Chcąc rozwikłać zagadkową śmierć aktorki i odpowiedzieć sobie na pytanie, kim tak naprawdę jest, kobieta przenosi się do Czarnego z lat dzieciństwa. Z każdym kolejnym rozdziałem czytelnik ma wrażenie, że rzeczywistość jest coraz bardziej niepewna, a pytania wciąż się mnożą. „Czarne” jest swego rodzaju pamiętnikiem, w którym bohaterka splata teraźniejszość z przeszłością, a świat realny z marzeniami sennymi. Fabuła jest prowadzona wielotorowo i właściwie nie jesteśmy do końca pewni, co jest rzeczywistością, a co ułudą wytworzoną przez nadszarpnięty chorobą umysł kobiety. Warto zwrócić również uwagę na misternie konstruowane opisy. Kańtoch posługuje się tu wręcz poetyckim językiem, czyni to jednak w niewymuszony sposób, dzięki czemu warstwa językowa nie przytłacza fabuły. Książka powinna spodobać się zarówno miłośnikom fantastyki, jak i dobrej literatury.

J.Plata-Malik