mars room rachel

Nie da się ukryć, że "Mars Room" Rachel Kushner to książka dość wymagająca, jednak warto podjąć wysiłek i dać się wciągnąć w tę wielowątkową opowieść. Jedną z głównych bohaterek powieści jest Romy Hall, 29-latka skazana na podwójne dożywocie, a wcześniej striptizerka w tytułowym klubie Mars Room. Poznajemy jej losy we fragmentach, rozrzucone w czasie i przestrzeni, często tylko zasugerowane i niedopowiedziane. Nawet przestępstwo, za które Romy została osadzona i to, jak do niego doszło, nie jest opisane wprost. Rachel Kushner bardzo sugestywnie pokazuje realia kobiecego więzienia, nie szczędząc czytelnikom drastycznych szczegółów i szokujących anegdot.

Jej spojrzenie sięga jednak znacznie szerzej. Za pomocą zderzenia odmiennych perspektyw autorka kreśli przygnębiający portret całego amerykańskiego systemu więziennictwa, który ma bardzo niewiele wspólnego ze sprawiedliwością i resocjalizacją, a dużo z bezlitosnym kapitalizmem. "Mars Room" to mozaika przeplatających się historii o ludziach zepchniętych na margines. O tym, że prędzej czy później trafią do więzienia, decydują nie tylko ich czyny, ale takie czynniki jak miejsce zamieszkania, rodzina, sytuacja ekonomiczna i polityka. Rachel Kushner roztacza przed czytelnikami wizję świata, w którym jednostki w starciu z systemem mają niewielki wpływ na swoje życie. Opowiadając o ludziach wykluczonych, autorka przywraca im odebraną godność i udowadnia, że ich doświadczenia z pewnością nie zasługują na zapomnienie.

K. Kućmierz