Czesław Gałużny wystawaMiejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu serdecznie zaprasza do zwiedzania wystawy Czesława Gałużnego zatytułowanej „Wypowiedz moje imię”. Prace Artysty prezentowane będą w Galerii Zagłębiowskiej Mediateki przy ul. Kościelnej 11 w dn. 16 czerwca – 31 sierpnia 2021 w godz. otwarcia instytucji. Wernisaż wystawy odbył się w środę 16 czerwca 2021 o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Czesław Gałużny - Artysta malarz, rysownik, poeta. Mieszka i tworzy w Sosnowcu. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków, współzałożycielem i członkiem Stowarzyszenia Pastelistów Polskich. Członek Grupy „Zagłębie”.  Zajmuje się również edukacją artystyczną m.in. jako opiekun Grup Plastycznych „Relacje” i „Salve”. Jest organizatorem akcji artystycznych i happeningów.  Swoje prace wystawiał  na 92 wystawach indywidualnych i ponad 500 zbiorowych w kraju i za granicą. Zdobył wiele nagród i wyróżnień, m.in. I nagrodę Złoty medal na II Międzynarodowym Biennale Pasteli, Medal Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, wyróżnienie Ministra Kultury i Sztuki na Ogólnopolskim Biennale Pasteli, Nagrodę artystyczną miasta Sosnowca oraz tytuł Zasłużonego dla Kultury Polskiej.

 

O artyście:

Pisać o obrazach Gałużnego coraz łatwiej. I coraz trudniej. Łatwiej, bo to już klasyka: charakterystyczna kreska rysunku, sposób operowania plamą, intensywność przeniknięta jednoczesnym wyciszeniem koloru. Bohaterowie i bohaterki jego malarskiej opowieści -  także łatwo rozpoznawalni -  odgrywają na naszych oczach swój lekko senny, powolny, choć elektryzujący taniec. Raz w zamglonym pejzażu, kiedy indziej na rynku wyludnionego miasteczka, jeszcze częściej w przepełnionym dosytem i melancholią buduarze, salonie, wynajętym w pośpiechu pokoiku. Bo spełnienia podszyte są tu samotnością. Jakby ktoś czekał nieustannie i wiedział, że już za późno.

Czesław Gałużny malując nie stronił nigdy od poetyckich kontekstów i podtekstów. Nic dziwnego, jest przecież także, a może przede wszystkim -  poetą!  Zatem przeganiana z takim uporem literackość malarstwa świeci tu blaskiem najczystszym, w niczym nie naruszając stricte plastycznych walorów.

Dane mi było obserwować z bliska ostatnią dekadę poszukiwań tego intrygującego twórcy. I dociekać nieraz bardzo skomplikowanych relacji. Obrazy w jego wierszach i te, które kreuje farbą, rysunkiem, rzeźbą - jaka to chemia? Jak przyciągają się i jak odpychają sny? Marzenia? Obsesje? Co zdolne było wyrazić słowo, a kiedy więdło ustępując pola malarstwu?  Zastanawia ten nieustanny niepokój, szukanie wciąż nowych imion dla uczuć tak potężnych (i tak niedefiniowalnych) jak miłość, tęsknota, pożądanie, nostalgia. Ale również lęk przed grozą świata, przed jego nieobliczalnym okrucieństwem i cynizmem dochodzi tu często do głosu.

No tak, ale są już odczytania i interpretacje jak zwykle ex post. Sam proces krystalizacji pomysłu podobnie jak "treść" pozostaje natomiast tajemnicą. Gałużny jeszcze niedawno, mniej więcej dwa lata temu, wykonał całą serię obrazów, rzeźb i instalacji przedstawiających apokaliptyczne monstra-machiny. Nadciągały pochmurnym niebem i płynęły w powietrzu bezszelestne, niezauważalne, nie do uniknięcia….   Dziś w post-covidowej rzeczywistości trudno się oprzeć wrażeniu swoistego profetyzmu artysty i jego zaskakującej intuicji, chociaż on sam wykazuje w tym względzie stosowną powściągliwość. Wystawy prowokowały do "interpretacji katastroficznych", było ich sporo, liczył się jednak przede wszystkim wizjonerski rozmach, warsztatowy polot, sama struktura plam i konturów.

Dzisiaj, w 2021 roku Czesław Gałużny zaprasza nas w inną przestrzeń. Naczynia przepełnione owocami, kieliszki z winem, złote światło, instrumenty i dziwne zwierzęta. Mężczyzna w wytwornym stroju ma najczęściej głowę ptaka. Trwa w oczekiwaniu. Jest cierpliwy, czeka.

No tak, no tak -  konotacje mitologiczne, sploty symboli i metafor, opalizacje znaków…   Ale chyba nie tędy droga, bo przecież odcyfrowywanie zaprowadzi nas tylko w ślepy zaułek jakiejś "wyższej scienci" całkowicie tu nieprzydatnej. Gałużnemu bliższe są jak mniemam same pytania i ich tło:  Jaka to pora? Gdzie jesteśmy? Coś się skończyło czy dopiero nadciąga?  Kim jest tych dwoje?  I dlaczego tak bardzo są do nas podobni?

Bez względu na intensywność aktualnych wydarzeń, ich wpływ na ład lub nieład świata - liczyć się będzie zawsze i przede wszystkim rzeczywistość. Ona jest niezmienna. Odbywa się jak mit czy rytuał bez względu na dzisiejsze scenografie i scenariusze. Apokaliptyczne ostrodziobe machiny prędzej czy później odlecą. Siniejące niebo rozchmurzy wiatr, maski i stroje odmienią mody i temperatury. Pozostaną tylko odwieczne i - jak pisał w swym sonecie Rilke (Cześć układam, co prowadzą nas!/Bo żyjemy pośród ich skojarzeń/A wskazówki, krocząc po zegarze/omijają nasz prawdziwy czas) nieprzeniknione oczekujące kobiety, późne popołudnia za uchylonym oknem, owoce, instrumenty i urwane nagle rozmowy.

 Maciej Szczawiński, Katowice maj 2021

 

Osoby zainteresowane przyjrzeniem się z bliska prezentowanym pracom, prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny z Działem Instruktażu i Promocji (nr tel. 693 266 411), od poniedziałku do piątku w godz. 7.00-15.00.

 

Wszystkich zainteresowanych otrzymywaniem regularnych informacji o ofercie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu zachęcamy do zapisania się do newslettera za pośrednictwem strony www.biblioteka.sosnowiec.pl i śledzenia nas w mediach społecznościowych (Facebook, YouTube, Instagram, Twitter).